Najświeższe wpisy

Klon zwyczajny

Klon zwyczajny (Acer platanoides) należący do rodziny klonowatych (Aceraceae) to okazałe, dorastające do 30 metrów wysokości, piękne drzewo, pospolicie występujące na terenie całego kraju, również chętnie — ze względu na poważne walory dekoracyjne — sadzone w parkach, na skwerach, wzdłuż ulic.

Koronę ma rozłożystą, liście zatokowo klapowate, kwiaty zaś drobne, niepozorne, zebrane w baldachowate kwiatostany, po przekwitnięciu wiążące się w owoce będące oskrzydlonymi orzechami.

Niewielkie działanie lecznicze przejawia sok (oskoła) pozyskiwany wczesną wiosną z pni i konarów. Ma on działanie ogólnie wzmacniające, odtruwające organizm z toksyn rozmaitego pochodzenia i poprawiające przemianę materii. Picie oskoły zalecane jest dla osób wycieńczonych, w podeszłym wieku i rekonwalescentów.

A oto co na temat owego soku mówią stare księgi?

„Na wiosnę klon pełen jest soku zawierającego więcej słodyczy, zresztą wszystkie własności soku czyli oskoły brzozowej, w wyższym nierównie stopniu. Sok otrzymuje się sposobem podanym pod artykułem „Brzoza”, wcześniej i jednakże, a mianowicie: natychmiast po zwolnieniu wiosennych mrozów ma być toczonym. Sok klonowy tyle ma w sobie słodyczy, iż 24 garncy po 10-godzinnym warzeniu, otrzymuje się 1 garniec syropu, nie ustępującego bynajmniej w dobroci i słodyczy najlepszemu syropowi z trzciny cukrowej. Przez dalsze powolne zawarzenie, a później krystalizację otrzymuje się nawet cukier bardzo przyjemnego smaku. Pozostały od krystalizacji wyborny pierwszej dobroci syrop, może w rozmaitem użyciu gospodarskim zastąpić cukier trzcinowy. Podług doświadczeń, 100 drzew klonowych daje 120 funtów krystalizowanego cukru, oprócz znacznej ilości syropu pozostałego od krystalizacji. (…) Sok klonowy wytoczony, gdy się chowa w temperaturze wyższej nad +5°C, w kilka dni zaczyna przechodzić fermentację winną a potem octową; dlatego nie należy długo odkładać warzenia zebranego soku, a gdy się go zebrało garncy kilkadziesiąt, do warzenia przystąpić. Warzenie odbywa się powolnym ogniem przy ciągłem mieszaniu łopatką drewnianą, aby sok się nie przypalił, i zbieraniu szumowin; a gdy się uwarzy do gęstości syropu, zlewa się do naczyń płytkich i stawia w miejscu chłodnym w spokojności, przez to gęstnieje, a po kilkunastu dniach osadza przezroczyste kryształki cukru.

Pospólstwo zbiera obficie sok klonowy, i za pomocą rojenia przygotowuje sobie na lato trwały bardzo przyjemny, słodko-kwaskowaty chłodzący napój. W Anglii leją go zamiast wody do słodu, gdy piwo robią (…); dobry też daje ocet.”